perypetie-maturzystki blog

Twój nowy blog

Wpisy z tagiem: podstawczaki

Przechodzimy w tym momencie do grzybów, które najbardziej kojarzą się nam z tą nazwą. Chyba, że Ty, który to czytasz, jesteś miłośnikiem biologii i na słowo „grzyb” myślisz „kariogamia”… Żałosne. Chciałam napisać – pochwalam, pochwalam. A słowo „żałosne” w moim języku oznacza co innego niż powszechnie się uważa, to jakby prawie synonim „urocze” (w końcu sama myślę wtedy „kariogamia”…)

Zatem… owocniki wielu gatunków podstawczaków można jeść bez szkody dla zdrowia, np. kurek i prawdziwków. Niektóre jednak są śmiertelnie trujące, np. muchomor sromotnikowy, albo muchomor wiosenny, albo… borowik sztański [Nazwa bywa myląca, prawda?].
Wiele podstawczaków, na przykład pasożytnicze rdze mają podstawki na wyniesionych strzępkach, a nie pod spodem owocnika, którego nie wytwarzają.

Koniec podstawczaków.

Istnieje grupa grzybów nazywana grzybami niedoskonałymi [Grzyb niedoskonały...] Postanowiono tak ze względu na to, że grzyby te nie wytwarzają organów do rozmnażania płciowego. [W książce napisali, że niestety...]. Formy płciowe grzybów za to określa się jako doskonałe.
Klasyfikacja grzybów niedoskonałych opiera się także na sposobie wytwarzania zarodników konidialnych (zarodników powstałych dzięki podziałom mitotycznym na szczytach strzępek – konidioforów).
Większość grzybów niedoskonałych to workowce, w tym pędzlak i kropidlak.
Penicylinę, którą wykorzystuje się w medycynie do walki z bakteriami to substancja, którą wytwarza pędzlak właśnie w tym celu.
Pewien rodzaj pleśni zaś wykorzystuje się przy przeszczepach narządów, ponieważ wytwarza ona cyklosporynę, obniżającą odpowiedź odpornościową organizmu. Dzięki temu ryzyko odrzucenia narządu jest mniejsze.

Grzyb

Czyż to nie jest bez sensu być tu teraz? Czy nie lepiej wstać jutro wcześnie? Nie. A jutro Niedziela Palmowa. Wielkanoc tak niedługo, tymczasem wcale nie czuję się przygotowana na przyjęcia po raz kolejny prawdy… prawdy o Zmartwychwstaniu.

Typ Podstawczaki: lądowe.  Wielokomórkowa grzybnia. Grzybnia wegetatywna zwykle dikariotyczna.
Rozmnażają się płciowo lub bezpłciowo, przez zarodniki konidialne. Nie mają gametangii – miejsc tworzenia się gamet. 
Proces płciowy - somatogamia: łączenie się dwóch różnoimiennych strzępek grzybni –> plazmogamia –> komórka z parą jąder sprzężonych –> nowa grzybnia z komórek dikariotycznych (grzybnia dikariotyczna), wytwarzająca w pewnych okresach życia owocniki.
W warstwie rodzajnej owocnika szczytowe komórki niektórych strzępek przekształcają się w w zarodnie – podstawki. W zarodniach kariogamia i jeden podział mejotyczny.
Na szczycie podstawki uwypuklają się cztery wyrostki. Do nich wnikają powstałe w mejozie jądra komórkowe i tworzą razem z wypustkami zarodniki podstawkowe, które odrywają się od podstawki i są roznoszone przez prądy powietrza.
Do podstawczaów należą grzyby kapeluszowe. Spodnia strona kapelusza – hymenofor - pofałdowana, co zwiększa jej powierzchnię. Może mieć postać blaszek (u prawdziwka), lub rurek (pieczarka). Zewnętrzna warstwa komórek hymenoforu to warstwa rodzajna z podstawkami. Dzięki temu, że znajduje się na spodniej stronie kapelusza, zarodniki są łatwiej rozsiewane.
Niektóre podstawczaki są zamknięte (np. purchawka) i wydmuchują zarodniki pod wpływem nacisku.

[Wróciłam z Mszy z palemką, ale spóźniłam sie na święcenie. Najpierw poddałam się uczuciu przygnębienia w związku z ostatnimi wydarzeniami, a potem znalazłam ciekawy artykuł… 
http://mateusz.pl/mt/ko/Krzysztof-Osuch-SJ-Pokonac-grzech-zwycieska-rozkosza.htm
 Jakie to dziwne, że wciąż zapominam, że Bóg mnie/nas kocha. Ciągle myślę o tym, że znowu robię coś nie tak, nawet że Pan Jezus umarł na krzyżu myślę. A o tym ciągle zapominam. O tym, co to dla mnie/dla nas znaczy. I za każdym razem jestem zdziwiona, jak mogę żyć poddając się uczuciu smutku, zrezygnowania lub obojętności. Nie myśląc wcale o tej prawdzie, albo jakby w nią powątpiewając. A dzisiaj nawet pytałam, jak mam przeżywać Mszę, skoro nie widzę i nie czuję. Mogę tylko wierzyć. Cóż… poczekam na odpowiedź.]

[Och - już przyszła! Bo przedtem nie skończyłam czytać artykułu. Co nie oznacza, że przybył on na suchą glebę - o nie! Już przedtem myślałam o tych sprawach. Nie wiem tylko, czy dobrze się wyrażę. Bóg przemawia do nas/do mnie w Piśmie Świętym, pisanym, jak wierzę/wierzymy pod natchnieniem Ducha Świętego. Właśnie tam znajduje się zapewnienie o Jego miłości. A Ewangelia opowiada o tym, jak Pan Jezus ustanowił Eucharystię - na której Bóg przemienia chleb i wino w... Jego Ciało i Krew. I każda świadomość, że ktoś nas kocha jest bardzo uszczęśliwiająca, a świadomość, że ktoś nas kocha mimo wszystko i zawsze... mimo tego, że złe, które robimy i które nam robią Go martwi i obraża.]

[Och - a teraz zupełnie skończyłam czytać. W następnym poście wstawię ostatni fragment...]

Palemka


  • RSS