perypetie-maturzystki blog

Twój nowy blog

Wpisy z tagiem: nauka

Z jednej strony banalna (piszę o poziomie podstawowym), a z drugiej jest sporo materiału, który bywa skomplikowany. Co innego biologia i chemia, które zwykle wydają mi się tak samo trudne. Ale skończę te filozoficzne rozważania na rzecz polecenia strony, na której można dowiedzieć się „co to jest prąd elektryczny”:  
http://www.fizykon.org/elektrycznosc/el_co_to_jest_prad_elektryczny.htm
. Można tam znaleźć kilka błędów, ale one nie przeszkadzają niczego zrozumieć.

Dzisiaj całe pół godziny byłam w szkole – na angielskim, ale to był przypadek. Potem wróciłam do domu i poszłam na balkon razem z wielkim fotelem i książkami do biologii. Postanowiłam bowiem zamieszczać dużo mniej wiadomości na blogu, a więcej czytać. Trudno stwierdzić, co jest bardziej efektywne, ale łatwo, czego nie chce mi się robić.
Wszyscy Drodzy Maturzyści, życzę Wam wiary w to, że zdacie.
Może napiszę później o tkankach i ich ewolucji, a także o ewolucji narządów zwierzęcych.
Kot

Realizowanie planu nauki jest trudniejsze niż myślałam. Teraz bakterie.

Mogą żyć w niemal każdym miejscu na Ziemii. Są prokariotami. Posiadają chromosom bakteryjny, jakim jest dwuniciowy, często kulisty DNA, nieoddzielony od reszty komórki błoną. Ściana komórkowa bakterii zbudowana jest z mureiny. Bakterie rozmnażają się tylko bezpłciowo, przez podział, ale nie mitotyczny. Dzięki koniugacji mogą przekazywać sobie różne cechy. 

Plazmidy to małe koliste cząsteczki DNA, wykorzystywane w inżynierii genetycznej.

Bakterie, które barwią się trwale fioletem goryczkowym to gram-dodatnie, w przeciwieństwie do gram-ujemnych, niebarwiących się trwale. Przyczyną jest inna budowa ściany komórkowej obu typów bakterii. Antybiotyki często działaja silniej na bakterie gram-dodatnie, które nie posiadają na zewnątrz ściany dodatkowej błony.

Bakterie często tworzą kolonie i czasami, te kilkukomórkowe, mają wspólną otoczkę. Niektóre bakterie są wielokomórkowcami z komórkami połączonymi plazmodesmami. U sinic specjalizacja komórek jest szczególnie zaawansowana. Czasami mają stopę, która przytwierdza je do podłoża, a czasami heterocysty wiążące azot atmosferyczny.

Sinice umieją asymilować światło. Od nich pochodzą chloroplasty innych organizmów. Cząsteczki chlorofilu pochłaniają energię świetlną, aby móc oderwać wodór od cząsteczki donora i zredukować dwutlenek węgla. Produkują tym samym trójwęglowy cukier, przekształcany następnie w glukozę.

U zielonych i purpurowych bakterii siarkowych donorem jest siarkowodór. Gdy sie rozkłada, wydziela się siarka, wprzeciwieńctwie do sinic, u których wydziela się woda.

Główny barwnik fotosyntetyczny sinic to chlorofil a. Poza tym korzystają one z żółtego karotenu i barwników fikobilinowych – niebieskiego fikocyjanu i czerwonej fikoerytryny.

Chemosynteza nie potrzebuje do zajścia światła, ale energii chemicznej z utleniania różnych substancji, np. amoniaku, siarkowodoru, siarki, czy jonów azotanowych (III) i żelazowych. Do tej grupy należą, np. bakterie nitryfikacyjne, jak Nitrosomonas utleniający amoniak do azotanów (III) i Nitrobacter, który utlenia je do azotanów (V). Do tych reakcji niezbędny jest tlen. Dzięki nim, z gleby nie są tracone związki azotu.

Oddychanie, które jest uwolnieniem energiize związków organicznych, u bakterii może być zarówno tlenowe, jak i beztlenowe (fermentacja). Bakterie denitryfikacyjne podczas oddychania redukują azotany(V) do azotanów (III) lub do wolnego azotu.

W oddychaniu od jednej substancji – donoru- odłączane są elektroy i przyłączane do akceptora. Przy oddychaniu tlenowym dawca to związek organiczny, a biorca – tlen, a w przypadku oddychania beztlenowego – akceptor elektronów to związek organiczny lub nieorganiczny.

Archebakterie to druga, obok bakterii właściwych, linia ewolucyjna bakterii. Między dwoma grupami można znaleźć dużo różnic. Ściana komórkowa archebakterii nie zawiera peptydoglikanu, jest inny metabolizm i zapis informacji genetycznych w DNA, u archebakterii przerywany wstawkami niekodującymi – intronami.

Ekstremofile, organizy żyjące w skrajnych warunkach środowiska, są częste u archebakterii. Niektóre – metanogenne – wykorzystują wodór do redukcji dwutlenku węgla, tworząc tym samym metan. Są one beztlenowcami. Niektóre są skrajnie halofilne, inne termo- lub acido(kwaśno)-filne. Mogą, na przykład, żyć w gorących źródłach.

Bakterie powodują zapalenie płuc, czy gruźlicę. Do zwalczania używa się antybiotyki produkowane przez same bakterie do zwalczania konkurencji.

Bakterie w przyrodzie pełnią wiele ról, na przykład destruentów (rozkładają martwą materię organiczną, uwalniając zawarte w niej pierwiastki), czy uczestniczą w krążeniu azotu. Sinice i inne bakterie, na przykład brodawkowe, żyją w symbiozie z roślinami motylkowatymi, wiążąc wolny azot z powietrza, by był dla nich przyswajalny.

Niektóre przebywają w układzie pokarmowym zwierząt, trawiąc część pokarmu i wytwarzając wiele witamin, szczególnie z grupy B.

Człowiek wykorzystuje bakterie, na przykład do kiszenia żywności, a ostatnio w inżynierii genetycznej, do produkcji antybiotyków i hormonów.

Koniec… koniec! Ale po co to wszystko?


Drzewo

Typ Orzęski: wyraźny tył i przód oraz góra i dół ciała, wiele rzęsek ułożonych wzdłuż ciała w szeregi. Z powodu charakterystycznej pelikulli,  orzęski posiadają „komórkowy otwór gębowy” – cytosom i „komórkowy odbyt”. [Ktoś musiał się długo zastanawiać, czy te nazwy nie są zbyt śmieszne, zanim je uznał za poprawne.]. W tamtych obszarach nie występują rzęski. Wodniczki pokarmowe znajdują się jedynie w obrębie cytosomu, opróżniając się w cytopyge. Wodniczki tętniące znajdują się w określonych miejscach i mają stałe kanały wyprowadzające. Orzęski dzięki rzęskom poruszają się i zdobywają pokarm (pantofelek, wirczyk), albo tworzą specjalne szczecinki do chodzenia (małżynek).

To, co teraz napiszę jest z pewnościąważne. Tak uważa choćby Kasia, na której zdaniu można polegać:

Orzęski rozmnażają się w sposób niesamowity. Mają dwa typy jąder: mikronucleus (Min) – „zamknięte archiwum” z całością informacji genetycznej, ale nieczynne, zwykle kuliste, i makronukleus (Man), które pełni zwykłą rolę jądra komórkowego – kieruje syntezą białek i metabolizmem orzęska. Podczas jego tworzenia wielokrotnie kopiowane są fragmenty mikronucleusa. Rozmnażanie przebiega poprzez poprzeczny podział komórki – mikronucleus mitotycznie, a makronucleus przez przewężenie iprzedzielenie na dwie części, jakby niedbale, ze względu na wielką liczbę kopii cząsteczek DNA.

Koniugacja to proces płciowy orzęsków. To wymiana materiału genetycznego między dwoma orzęskami. To mejoza i dalsze przemiany mikronukleusa w każdym z protistów, aż do powstania dwóch jąder haploidalnych. Jedno zostaje na miejscu, a drugie przechodzi do wnętrza partnera, by tam połączyć się z jego haploidalnym mikronukleusem. Po zapłodnieniu orzęski te mają jądro diploidalne, ze zrekombinowanym materiałem genetycznym.

Orzęski żyją w wodach słodkich i słonych, bywają drapieżnikami. Ich krewni, entodinium, żyją w pierwszej komorze żołądka przeżuwaczy i są ich symbiontami.


Koniec na dzisiaj – protistów. Cóż – myślę, że za bardzo się rozpisałam. Postaram się, żeby notatki z kolejnych powtórek były bardziej zwięzłe. W końcu tego wszystkiego nie może być na maturze! Ale co będzie? Co to będzie? Ach, chciałabym, żeby teraz było ciemno wszędzie i głucho wszędzie, przez co najmniej osiem godzin. Ale cztery to też dużo. Dzisiaj (wczoraj) oczywiście nie poszłam do szkoły, bo spałam prawie do południa. Czy jutro (dzisiaj) będzie tak samo?

Polecam utwory, które możesz, Czytelniku, znaleźć w linkach.

Może jeszcze miłość… to znaczy wirusy i bakterie – w, tzw. telegraficznym skrócie:

Wirusy: brak budowy komórkowej, jeden wirion składa się z kwasu nukleinowego, otoczonego białkową otoczką – kapsydem, a czasami też białkowo-lipidową osłonką. Wirusy o najbardziej skomplikowanej budowie to bakteriofagi. Mają główkę i ogonek z kurczliwą pochewką.

Kapsomer – jednostka białkowa budująca kapsyd wirusa. Kapsomery umieją organizować się w obecności materiału genetcznego wirusa.

Cykl lityczny – ze zniszczeniem zainfekowanej komórki. Cykl lizogeniczny – z włączeniem się w jej materiał genetyczny i wejściem w fazę profaga. Gdy wirusy zwierzęce infekują komórki, łączą się z ich błonami i wpuszczają do środka kapsyd. Jest on trawiony przez enzymy komórkowe i uwalniany jest materiał genetyczny wirusa. Przy pomocy komórki zwierzęcia tworzą się nowe wiriony.

Wiroid to tylko kwas nukleinowy – RNA.

Fairy

Nie ma sensu umieszczeć w tym poście planu nauki. Można go będzie przeczytać w miarę dodawania nowych wpisów. Zaczynamy od protistów.
Protisty to eukarionty, obejmujące wiele odrębnych linii ewolucyjnych.
Nie mają takiej pierwotnej ewolucyjnie wspólnej cechy, jakiej nie miałyby inne eukarionta.
Większość stanowią jednokomórkowce, jednak znajdziemy także protisty wielokomórkowe, a nawet takie o budowie tkankowej.
Pellikula to błona komórkowa jednokomórkowych protistów z przylegającą do niej częścią cytoplazmy. Jest różna u różnych grup protistów.
Te zwykle małe istoty mogą być samożywne lub cudzożywne, więc drapieżne, pasożytnicze lub odżywiające się martwą materią organiczną.
Protisty wytwarzają nowe protisty, a więc rozmnażają się zwykle przez podział komórki (jakie to słodkie), a tylko niektóre wytwarzają gamety i zapłodniają się nawzajem. U protistów wielokomórkowych częste jest rozmnażanie bezpłciowe za pomocą zarodników pływkowych (inaczej pływków lub zoosporów) – uwicionych komórek odpływających od organizmu macierzystego i dających początek nowemu protistowi. Niektóre wielkomórkowce rozmnażają się płciowo. Odnajdziemy u nich prawie wszystkie typy cyklu życiowego. W przemianie pokoleń może dominować gametofit (pokolenie haploidalne) lub sporofit (diploidalne).
Czy sposoby poruszania się protistów są ważne? Być może. Dlatego:
Jednokomórkowce zwykle potrafią się poruszać. Robią to, na przykład dzięki przemieszczaniu się cytoplazmy w komórce, która przesuwa błonę komórkową protista – jest to ruch pełzakowaty (ameboidalny). Poza tym mogą wydzielać śluz, który ułatwia im przesuwanie się, jak okrzemki. Albo, a jest to możliwe dzęki obecności mikrotubul, uderzać wiciami lub rzęskami. Ciekawym przypadkiem (ciekawe, ile będzie jeszcze ciekawych przypadków) jest tzw. błonka falująca, utworzona przez wić i błone komórkową. Taką „płetwą” posługują się rzęsistki i świdrowce.
[Jestem beznadziejna, a osoby beznadziejne nie mogą kochać – jesteś fantastyczna – wiesz, kiedy to powiedziałaś, uwierzyłam w to! – jesteś fantastyczna – może jeszcze raz? – jesteś bardzo fantastyczna! – kocham Cię – nie wierzę.
I cóż w tym dziwnego, że nie wierzysz? Ale jeśli miłość jest prawdziwa, sama się ujawni… Ojej! Ja to napisałam! A tak długo szukałam tej odpowiedzi. Jak ma się sama ujawnić? Oby się ujawniła! Och – miłość! Co się tak naprawdę zawiera w tym słowie? Czy długotrwała miękkość obejścia buduje miłość? Myślę, że tak. Im więcej radości i czułości tym lepiej. Ale przecież Bóg jest największą Miłością. Ale przecież nie tylko w Bogu jest miłość, ale i w miłości… nie chcę stać w miejscu! Myślę, że jednak Bóg jest najpewniejszą drogą do Miłości. Do Niego. Do wieczności…]

Matura-plan

Brak komentarzy
Plan nauki biologii do piątego maja rozpisany.Ta prawie bezmyślna praca dała mi trochę satysfakcji, jednak prawdziwa (praca) dopiero przede mną. Jutro rozpiszę chemię, fizykę i polski, na którym trzeba niestety wypowiedzieć kilka okrągłych zdań. Niestety, bo to nikomu nie przyniesie radości ni korzyści. Bo to nie jest celem samym w sobie.
Tymczasem snuję refleksje na tematy mniej maturalne. Myślę o intencjach.
W odległym od nas królestwie żyły dwie krople łez. Chciały złączyć się w jedną kroplę, jednak król pozwalał tylko na wsiąkanie pojedynczych łez przez chusteczki, każdej oddzielnie. Było to mądre i przewidujące, ponieważ dzięki temu w królestwie było sucho, a chusteczki się nie rwały. Poza tym wiedział, że złączone ze sobą krople natychmiast straciłyby poczucie tożsamości.
Czy kochające króla łzy mogą mimo to się połączyć?
One uważają, że tak. Więc płyną, płyną w dół po policzku. Jedna zatrzymuje się i czeka na drugą. Łączą się i spadają ciężko na stół. A król patrzy poprzez palce, na których opiera pełną trosk głowę:
„Ach, jak wielkimi dziś płaczę łzami…”

  • RSS