O ten.

Nie sądziłam, że kiedykolwiek się wypowiem w tego typu sprawie, ale wydaje mi się, że obserwuję tu podobną manipulację jak w każdej porządnej reklamie.
Wycina się z czyjejś wypowiedzi ,,Trzeba zachować ostrożność”, a odbiorca myśli: ,,Jaką ostrożność?! A co z biednymi DZIEĆMI?” i nie zastanowi się już, jak właściwie wyglądał wywiad w całości i dlaczego w mediach, w których chodzi o sensację, mówi się właściwie TYLKO o tym. Teraz osoba, która ogląda takie strony, ma bardzo jednoznaczny obraz Kościoła. Ja wchodząc do Internetu i widząc koloratkę już wiem, jakich informacji oczekiwać. A przez całe życie poznałam wielu księży o różnych wadach i zaletach, takich, którzy wydawali się być z siebie dumni i takich (więcej), którzy cicho pomagali i naprawdę wierzyli w Boga. I żaden z nich mi nic nie zrobił gdy jako mała samotna dziewczynka szukałam wsparcia gdzie mogłam (miałam jakąś dziecięcą depresję, jeśli to możliwe).
Proszę o rzeczywistą obiektywność w czytaniu artykułów takich jak powyższy.